sobota, 21 kwietnia 2012

Anioł Tilda

Od jakiegoś czasu marzyłam o uszyciu Tildowego anioła. Długo się do tego zbierałam. Podglądałam i podziwiałam tego typu prace na blogach,  szukałam wykrojów,  czytałam wskazówki, gromadziłam tkaniny i wreszcie jest. Moją pierwszą anielicę uszyłam w poprzednim tygodniu. Zdjęcie zrobiłam dopiero dzisiaj. Jeszcze rano nie mogłam zdecydować się, czy to będzie anielica ze skrzydłami, dlatego na zdjęciu ich nie ma, czy po prostu lala. Ale będą i różowe skrzydła. Korzystałam z wykroju i tkanin Tilda. Zakupiłam również wspaniałe, inspirujące książki wydawnictwa Buchmann: Radosne dekoracje, Przytulne dekoracje, Dekoracje na Boże Narodzenie, wydane w języku polskim. Zawierają wiele wykrojów i opisy wykonania: aniołów, śpiochów, zwierzaków, domków, serduszek, ludzików, kołderek itp. Polecam szczególnie początkującym, takim jak ja. Szyjąc nie mogłam doczekać się etapu końcowego - upinania włosów, przyszywania falban sukienki i pozostałych dodatków. Najwięcej trudności sprawiło mi przewijanie wąskich części nóg i rąk oraz wypchanie lalki watą poliestrową. Mimo, że naczytałam się o sposobie wypełniania korpusów, to nie było to proste. Gdzieniegdzie wata pozbijała się w grudki albo tworzyły się zmarszczki i nierówności. Ale, w związku z tym, że anielic będzie więcej, mam nadzieję dojść do wprawy. A teraz anielinka siedzi na kanapie i cieszy moje oczy. Nie wiem czy dłużej u mnie pozostanie, czy zagości w innym przyjaznym miejscu.
W przyszłości planuję jeszcze popracować nad zdjęciami, ale - jak to moja babcia mówiła - nie od razu Kraków zbudowano.

Poniżej moja anielinka, jeszcze bez skrzydeł, przysiadła na komodzie:


a następnie na kanapie, aby zaprezentować swoją 65 cm wysokość:


Teraz widzę, że przydałyby się jeszcze letnie klapki. Póki co może być letnim bosym aniołem sadów i razem z utęsknieniem będziemy czekać na pierwsze czereśnie.

7 komentarzy:

  1. powiem szczerze,że jestem w głębokim szoku patrząc na Twoją Tildę nie dowierzam,że jest to Twoje pierwsze tego typu dzieło. Jest przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. jest cudownie słodka! Rezerwujemy ją jako "Prototyp" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odjazd!!! Chyle czola, zawsze podobaly mi sie prace typu TILDA, ale ja sie do szycia nie bardzo nadaje,poza tym juz i tak nie mam miejsca w domu bo wszedziejest filc i wloczki :))))Pozdrawiam :)Izon :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Красивая кукла, весенняя, яркая!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bosy Anioł?!Jest piękna i ciekawie ubrana!Prace z poprzednich postów też bardzo ładne!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna jest i ogromna, w dodatku trudno uwierzyć że to pierwsze dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny anioł, wyszedł boskizapraszam też do mnie http://klubtilda.blogspot.com/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń