niedziela, 21 października 2012

Sal wiśniowy - 5 obrazek

Piąty obrazek haftowało się przyjemnie - dwoma nitkami muliny, krzyżykami 2 x 2 nitki lnu. Powstał w ciągu paru rannych godzin minionego weekendu, kiedy jeszcze za oknem była mgła.


Już nie mogę doczekać się efektu końcowego, tj. oprawionego obrazka. Zostało do wypełnienia jeszcze jedno miejsce oraz kwiatki pod napisem i poszukiwanie odpowiedniej ramki.

Słoneczny i ciepły weekend wypędził mnie z domu. Spędziłam wiele godzin na powietrzu, odwiedziłam na rowerze swoje ulubione zakątki, a w czasie odpoczynków na trawie, czy ławeczkach przeczytałam książkę Ewy Woydyłło "My rodzice dorosłych dzieci". Polecam nie tylko rodzicom dorosłych dzieci.
Na końcu książki zamieszczona jest lista porad dla rodziców,  na którą autorka natknęła się w berlińskiej poradni rodzinnej, prowadzonej przez lekarza Polaka: 21 sposobów na uspokojenie malucha, 21 sposobów na uspokojenie nastolatków, 10 przykazań dobrego rodzicielstwa. Dla przykładu jedno z przykazań: "Nie będziesz uczył dziecka tradycyjnych nonsensów o tym, jaka ma być kobieta, a jaki mężczyzna, co wolno im czuć i co wolno im robić." Przeczytałam te pożyteczne porady z  zainteresowaniem jednocześnie zastanawiałam się, co mi umknęło w trakcie wychowania córek. To wszystko warto byłoby wiedzieć, zanim człowiek stanie się rodzicem. Ale chociaż w stosunku do własnych dzieci stosowanie tych wszystkich zasad jest już spóźnione, to są przecież wnuki. W książce jest rozdział o dziadkach, który przeczytałam szczególnie uważnie. Wróciły wspomnienia, te miłe i o chwilach trudniejszych. Być babcią jest pod względem emocjonalnym zdecydowanie łatwiej.

13 komentarzy:

  1. Śliczne wiśniowe obrazeczki:) A książka warta przeczytania też polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyhaftowałaś literkę! co prawda dzieci mam małe, ale już popełniłam błędy, więc szybko kupię książkę. Szkoda, że u nas nie mówi się o tym, że rodzicielstwo to nie tylko błogosławieństwo Boże i cud narodzin, ale ciężka praca! Nie uczy się u nas rodzicielstwa ,a czasem to co wyniesiemy z domu nie jest dobre, a nawet może zaszkodzić naszym dzieciom. Ja zawsze słyszałam, że dziewczynce to nie wypada, a chłopak to wiadomo, może mu się zdarzyć ... Dobrze, że są takie książki, może nie będzie problemu z kupnem, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hafty sliczne i tylko pozazdrościć kunsztu :) Ja w domu mam nastolatka wiec jużmnie zachęciłaś do przeczytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafcik coraz piękniejszy już zbliżamy się
    ku końcowi - nareszcie :)))
    Książkę trza zakupić bo dziecko jeszcze
    młode trza się zabezpieczyć hihi
    dziękuję za polecenie :)
    Ciepło pozDrawiaM ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. obrazek jest taki smakowity :) aż żal że lato odeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie haft to czarna magia. Cudne te Twoje dzieła, najbardziej urzekły mnie ciasteczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ... potrzebujesz tych haseł przy komentarzach? :-(:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Que bonito bordado!!!! me encanta, besos

    OdpowiedzUsuń
  9. Die Stickerei ist ganz, ganz schön.
    Liebe Grüße Grit

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękna praca. Kolory, wzór, twój haft tworzy urokliwą całość. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepięknie - zazdroszczę talentu i cierpliwości :).

    OdpowiedzUsuń