niedziela, 25 listopada 2012

Tilda na zimowo

Uwielbiam robić ubranka dla lalek, jak mam czas i nic mnie nie pogania. Wieczory coraz dłuższe, coraz częściej chce się posiedzieć w domowym ciepełku. Wyciągam wtedy szmatki, włóczki, maszynę, druty, szyję i dziergam. Słucham przy tym swojej ulubionej muzyki. Sprawiam mi to ogromną przyjemność. Robię jedno, a już myślę o następnym. Może w wolnej chwili wymyślę jakieś malutkie buty, przydałyby się jeszcze kurtka.....
A teraz "Tildowa" lalka przyodziana zimowo w ubrankach wyprodukowanych w ostatnim tygodniu bez butów i bez kurtki:






Ostatnio córka wspominała o lalce waldorfskiej dla wnuczki. Sprawdziłam w internecie i okazało się, że widziałam wiele razy na blogach takie lalki, podziwiałam je , ale nie wiedziałam, że to lalki waldorfskie.
Znalazłam stronę polską: http://www.lalinda.pl/ . Pani Agnieszka z Warszawy szyje takie piękne lalki i można je zamówić. Na tej stronie można również zamówić materiały do samodzielnego ich wykonania, nawet malutkie ubranka. Ja postanowiłam, że spróbuję sama taką lalkę wykonać. Myślę, że powstanie ona dopiero w następnym roku. Najpierw podszkolę się teoretycznie, ale materiały na wykonanie zamówiłam i już otrzymałam. A poniżej zdjęcie zawartości paczki ze sklepu Lalinda: rękawy z gazy w różnych rozmiarach i tkanina trykotowa na korpus, runo do wypełnienia, mocne nici do uformowania główki lalki, wosk do kolorowania policzków, długa igła, ozdobne gumki, tasiemki itp.:


16 komentarzy:

  1. Cudowne ubranko. Sama bym się w takie odziała:))

    OdpowiedzUsuń
  2. She is so beautiful..great work!!!

    liebe Grüße Ute

    OdpowiedzUsuń
  3. Te quedó preciosa, me gusta mucho la ropa tejida, besos

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna. Stylowa i akurat na nadchodzącą zimę. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześlicznie ubrałaś Swoja tilde!!!! Och tez mi się podobają waldorfskie lalki zresztą jak prawie wszystkie lalki....jestem jaka sama lalkowa maniaczka jak moja mala córeczka ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest zachwycająca ! taka lekka i puszysta, że aż tęsknię za śniegiem...i klucz na paseczku - bardzo wzruszające !
    Pozdrowienia z Poznania, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakaż ta Tilda jest cudowna!!!!!!!!!!!!! Gratuluje pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczna lalka podziwiam za cierpliwość przy tworzeniu tych cudeniek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczności, taki sweterek sama bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooooo, jaka śliczna i jak zgrabna :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne ubranie. Na pewno już jej ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekna, mieciutka na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. prześliczna jest ta lala i jak gustownie ubrana :) wełniane maleńkie rękawiczki i skarpetki są urocze, a i sam sweterek i czapka i szaliczek wymagały tyle pracy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudna, a te ubranka, o lol......wymagała duzo pracy...zapraszam też do mnie i proszę o opinie Pozdrawiam klubtilda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń