niedziela, 17 lutego 2013

Poduszki i plany patchworkowe

Dla mojej siostry Ani uszyłam małe (chociaż na zdjęciu wyglądają na duże) podusie na szpilki z moich ulubionych praskich tkanin, z wiosennym zielono-żółtym akcentem.


 Dokończyłam również poszewkę na poduszkę, której wierzch powstał na kursie szycia patchworków, o którym pisałam wcześniej. W pierwszą niedzielę marca wybieram się na drugie patchworkowe spotkanie w Warszawie. Już nie mogę się doczekać. Znowu będziemy odkrywały nowe możliwości i może to obcowanie z patchworkiem na kursach ośmieli mnie do podejmowania wymarzonych patchworkowych wyzwań.


A w planie mam szycie dużej patchworkowej narzuty. Co parę dni oglądam i rozkładam piękne batikowe i jednokolorowe tkaniny, które zamówiłam w "Szmatka Łatka" (poniżej na zdjęciu) i planuję ich rozmieszczenie. Chciałabym, żeby ta kolorowa kompozycja była efektowna - bo to dla córki, ale i efektywnie zostały wykorzystane tkaninowe "tłuste ćwiartki" i mniejsze jednokolorowe kwadraty. Planowanie w tym przypadku okazuje się dość trudne i z efektów na razie nie jestem zadowolona. Próbuję dalej, nie mogę jednak doczekać się następnego etapu, czyli szycia. Wiem, że nie obejdzie się bez dodatkowego zamówienia tkanin, ale dobrze byłoby, żebym wiedziała o co mi chodzi.
Mam natomiast w głowie gotowy wzór na drugi patchwork (też duży projekt) - dla drugiej córki. Wiem jak będzie wyglądał, jakich użyję kolorów i tkanin, lecz tkanin jeszcze nie mam. Stopniowo będę rozrysowywała wzór, bo to będzie patchwork z aplikacjami. A w trakcie szycia pierwszej narzuty będę stopniowo gromadziła tkaniny i dodatki na następną.


Ze sklepu internetowego zamówiłam również bawełnianą ocieplinę (ta duża paczka na zdjęciu), której część wykorzystam do pikowania poduszki dla wnuczki oraz  inne dodatki: bawełniane lamówki, dwustronnie klejąca flizelinę, klej do aplikacji, długie szpilki do patchworków.

10 komentarzy:

  1. Piękna poszewka na poduchę i urocze kwiatki :) życzę powodzenia w tak ambitnych szyciowych projektach :) ja na razie zrobiła dwa "oszukane" patchworki, postaram się je dziś sfotografować i umieścić na blogu :) pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe rzeczy i super zakupy, można szaleć na całego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no, najgorzej to dobrac tkaniny......... ja tez mysle o patchworku, wczoraj poczyniłam pierwsze kroki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwiatki urocze a poszewka robi naprawdę duuuże wrażenie. Już nie mogę się doczekać, co wyczarujesz z tych wszystkich zakupionych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam - bardzo ambitne projekty ale widać, że już idzie Ci doskonale:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poduszka piękna! Zakupów to prawie "zazdroszczę", majątek wydałaś, będą super patchworki. Jeżeli dojdzie do skutku to wezmę udział 2 marca w podobnym kursie w Toruniu., bo do Warszawy mam daleko. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna poszewka na poduszkę, jestem pełna podziwu, tyle pracy, ale efekt wart zachodu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwiatki urocze:) Trzymam kciuki za patchwork i z niecierpliwością czekam na efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne igielniki i poduszka bardzo ładna :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wreszcie jakaś pokrewna dusza tak jak ja zakochana w patchworku.....pozdrawiam Ewa:)

    OdpowiedzUsuń