sobota, 2 marca 2013

Poduszkowo mi ...

W niedzielę - 3 marca, jadę do Warszawy na drugi kurs szycia patchworku. Może po tym kursie nabiorę więcej odwagi do uszycie mojej pierwszej patchworkowej narzuty, która ciągle jest w fazie projektowania, tzn. na razie przekładania kolorowych kwadratów: tak, czy tak, a może tak, a może jeszcze inaczej .... Pewne jest tylko to, że batikowych tkaninek nie wystarczy, wiec zamówiłam nowe. Może wtedy mnie oświeci ...



A tymczasem:
przybywa poduszek, a kulek poliestrowych ubywa - co mnie bardzo cieszy. Pisałam wcześniej, że mam tego 10-cio kg wór. Zamawiając nie spodziewałam się, że to taka wielka paka. Więc moje córki zostaną obdarowane poduchami - takimi 50 x 60 do wnętrza poszewek. Poduchy szyję z białej satyny bawełnianej, przepikowanej z ociepliną i wypełnione na maksa kulkami. Dla wnuczki - z ociepliną bawełnianą. Poduch powstało już sześć i będą następne. Przy okazji poznaję co moja maszyna, nie hafciarka, zdoła "wyhaftować" i uczę się pikowania z opuszczonymi ząbkami. Łatwe to, jak na pierwszy raz, nie jest, ale na pewno wygodniejsze niż pikowanie wzorów z podniesionymi ząbkami. A że widać tego nie będzie spod poszewki, to próbuję: koty, chmurki, kwiaty. Pierwsze koty za płoty ....



Przygotowałam również materiały do salu sosnowego: len Belfast 32 ct i białą mulinę. Len jest piękny i mam nadzieję, że w tym roku zdołam wyhaftować ten wspaniały obrazek oraz dokończyć ostatni obrazek salu wiśniowego. Miałam nie brać więcej udziału w tych blogowych wspólnych haftowaniach, ale bez tego nigdy nie zmobilizowałabym się do wykonania takich projektów.  A marzy mi się jeszcze seria botaniczna...


9 komentarzy:

  1. Ja jakoś taka monotematyczna jestem w pikowaniu ale muszę spróbować swoich sił w pikowaniu z opuszczonymi ząbkami...zobaczę jak mi pójdzie.....zachęciłaś mnie.Wzór narzuty zapowiada się ciekawie.. Ewa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wzór bardzo fajny i ciekawy.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię oglądać patchworkowe prace ale sama nie potrafię tego robić i tym bardziej je podziwiam. Twoja narzuta zapowiada się, że będzie piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ja już rozumiem, dlaczego tak Ci ten "lot trzmiela" lekko, łatwo i przyjemnie dziś na kursie wychodził ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna kompozycja na patchwork! Oj, czekam co będzie po kursie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och Jolu ujrzałam u Ciebie zamiary uszycia narzuty z najpiękniejszych ostatnio dla mnie tkanin:) - batiki są od jakiegoś czasu moją miłością - hihi. Zapowiada się piękna narzuta, będę czekać niecierpliwie na całość!!!:) A u mnie już po warsztatach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam:) Dla mnie patchwork to czarna magia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. witam
    dziękuję za odwiedzinki i podziwiam za chęci zgłebiania tematu patchworkowego
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Artistic creations! Pretty!

    OdpowiedzUsuń