sobota, 13 kwietnia 2013

Kwiecień plecień ..... i gniazdo mi się przydarzyło

Wróciłam z Pragi z nowymi delikatnymi i kolorowymi bawełnami:


Sklep z tkaninami jest niedaleko domu córki. Chodzę tam w ostatniej chwili mojego pobytu w Pradze, bo inaczej  wiozłabym do Polski całą walizkę tkanin i kupuję tylko te, z których wiem co powstanie w najbliższym czasie. A te właśnie przeznaczone są na wyprawkę do przedszkola dla mojej wnuczki. Majka od sierpnia będzie chodzić do przedszkola w Pradze,
a póki co poznaje pierwsze angielskie słówka, żeby mogła porozumieć się z kolegami
i opiekunami w przedszkolu.

Byłam z nią na zajęciach nauki języka angielskiego dla maluchów metodą Helen Doron -
są rewelacyjne. Sama chciałabym na takie uczęszczać. A na zdjęciu Majka z plecaczkiem maszeruje na angielski.
Poniżej widok Pragi,  w oddali słabo widoczne Hradczany.
Zdjęcie zrobiłam telefonem w parku, w czasie porannego spaceru z psem.


 Zwyczaje właścicieli psów w praskim parku:




To torebki na psie odchody, które wiszą wszędzie w parku. Są dostępne bezpłatnie, w środku jest tekturka z zagięciami w kształcie łopatki. Torebki po prostu wyrywa się od dołu. Mieszkańcy sprzątają po swoich pupilach. Obfotografowałam stojak z torebkami i sposób
w jaki torebki są zawieszone - może komuś się przyda. Ja zamierzam wysłać te zdjęcia do decydentów w moim mieście - bo u nas problem psich odchodów na trawnikach (szczególnie po zimie) jest bardzo widoczny.

A co przydarzyło mi się po powrocie - gniazdo na balkonie.
Choinka  świąteczna pięknie się przechowała w donicy i miała zostać przesadzona do ziemi
w ogrodzie, a tu niespodzianka. Będę więc miała choinkę na balkonie jeszcze przez jakiś czas razem z ptasimi sąsiadami. Z balkonu raczej nie będę mogła korzystać - muszę poczytać jak długo to potrwa.
Jaja są dwa. Na tym zdjęciu nie ma mamy, bo ją spłoszyłam, gdy otworzyłam drzwi balkonowe  w celu zabrania choinki z balkonu. Sama się przestraszyłam, jak ze środka choinki coś wyleciało.
Na zdjęciu powyżej mama mości się w gnieździe, a poniżej widać tatę z gałązką w dziobie. Donosi gałązki i piórka, a mama utyka je dziobkiem do gniazdka.


Zapowiada się relacja z gniazda w odcinkach.  

13 komentarzy:

  1. a to niespodzianka. ale jak cudy moment na obserwacje, szkoda ze Majka nie moze na zywo obserwowac, nasze najblizsze gniazdo jest jednak slabo widoczne w okna. buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam Majkę do oglądania zdjęć na blogu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne tkaninki. Przyznam się szczerze, nie lubię gołębi :(. U mnie na balkonie też próbowały gniazda budować ale od momentu jak na balkonie powstał osiatkowany wybieg dla kotów mam z nimi spokój. Mam nadzieję, że ty akurat je lubisz i takie gniazdko jest dla Ciebie miłą niespodzianką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci... I to jak! Nie gniazda gołębi (też ich nie lubię jak Manita), nie zazdroszczę materiałów.
    Zazdroszczę Ci Pragi! Jak ja ją kocham! I jak strasznie chciałabym tam znowu pojechać! Ech...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne bawełny...tylko pozazdrościć...a niespodzianka w choince faktycznie zaskakująca...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne materiały, moje koleżanki ze Śląska często kupują tam tkaniny. Czy są bardzo drogie? Na początku maja będę w Czechach. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę dostępu do takich sklepów:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne materiały - wspaniałe kolory i wzory:) Fajnie, że możesz obserwować ptasią rodzinę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie cudne materiały , masz szczęście , że znasz taki sklep. Kocham wszelkie ptaki , więc z niecierpliwością czekam na dalsze relacje z gniazda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie tutaj :)) A metoda Helen jest super .... sprawdziłam na swoich smykach i działa :)) Pozdrawiam i czekam na ptasią relację :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Gniazdo na balkonie? Szok!:)) A materiały śliczne, żywe, owocowe kolory i te urocze sówki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Jolu. Niestety nie mogłam odpowiedzieć na Twój komentarz, ponieważ Twój adres e-mail się nie wyświetla. Jesteś tzw. no-reply blogger'em:( Musisz zmienić ustawienia w profilu.

    Pytałaś o zabawę organizowaną przez MdM Samm na blogu Sew We Quilt... Niestety nie wiem, czy jeszcze są miejsca...nabór trwa z reguły 1-2 dni,a zabawa została ogłoszona 5 kwietnia.
    Pozdrawiam ciepło!!
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja zazdraszczam tych pięknych materiałów! Na pewno zrobisz z nich piękny użytek. Już nie mogę się doczekać co z nich powstanie.

    OdpowiedzUsuń