sobota, 5 października 2013

Jesień ... pyszna zapiekanka z dyni

Lubię taką jesień: słońce, trochę mgły, kasztany, kolorowe liście, lekki wiatr, rower, pachnące warzywa i owoce, przetwory (ale bez przesady).

Czapki dla Niny i Maćka wydziergane wieczorami - środkowe z bawełny, gdy jeszcze nie za zimno, ale już czapka się przydaje, szare z wełny i akrylu, gdy ziąb, ale jeszcze nie zimowy:

Skarby z wycieczki rowerowej na jesienny bukiet (te po prawej stronie) i moje ulubione na balkonie:

Powidła z węgierek (bez cukru) robią się w piekarniku , w słoikach: kilogram pokrojonej i ususzonej pietruszki, a w drugim słoju pokrojone i ususzone dwa duże selery, następne już się suszą rozłożone na papierach, na dole grzyby - podarunek od sąsiadów - duszone w garnku, a po prawej stronie warzywa z piekarnika z ziołami :


Widok z mojego okna w kuchni - poranna mgiełka nad petrochemią:



Na koniec zachwytów nad jesienią przepis na pyszną zapiekankę z dyni i ziemniaków z kuchni mojej wegetariańskiej córki - sama również robiłam i aż szkoda byłoby nie podzielić się takim przepisem:

ok. 1 kg ziemniaków pokrojonych w plastry, 3 średnie cebule, 2 kg dyni pokrojonej w kostkę, przyprawy na każdą warstwę zapiekanki: sól, pieprz, zioła prowansalskie,  dodatkowo na dynię - carry. 
Na dno naczynia do zapiekania należy wlać oliwę lub olej, rozłożyć warstwę ziemniaków, cebulę, ziemniaki, dynię, na wierzchu trochę cebuli i na to ziemniaki. Piec ok. 1 godz. w temp.  200 - 180 stopni pod przykryciem. Pod koniec można zdjąć pokrywkę, aby ziemniaki zarumieniły się. Smacznego!

19 komentarzy:

  1. Piękne czapki, a przepis ciekawy,
    może namówię domowników i spróbujemy:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czapy piękne, też chcę takie robić. Muszę wypróbować przepis, ostatnio dynia mi w głowie siedzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak z curry to biorę przepis w ciemno ....na pewno pychotka.Czapkami przypomniałaś ,że już pora na nie...zwłaszcza w chłodne poranki.
    A widoki masz bardzo podobne do moich , z tym ,że ja mam przed sobą kominy Krakowskiej elektrociepłowni spowite porannymi mgłami ..pozdrawiam Ewa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też biorę przspis szkoda, że czapeczek się nie da:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne czapeczki, przepisik sobie podkradnę, bo mam olbrzyma dyniowego w ogrodzie o wadze ok 70-80 kg i będzie co przerabiać, jak już znajdzie się silny co mi tą dynię zbierze z ogrodu hihi

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale swietne czapunie..zapiekanke z checia bym zjadla.a ciesze sie ogromnie ze jestes uczestniczka warsztatow u Ani..ja niestety nie mam mozliwosci uczestniczenia w warsztatach w Polsce ale jesli mozna podpytam Cie czasem o jakies warsztatowe nowosci..pozdrawiam z paskudnego dzis Wiednia.)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne czapy:) Zazdroszczę umiejętności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne czapki :) Zapiekanka z dynią musi być pyszna - zapisuje przepis :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna jesień na fotkach i nawet ci zdradzę , że lubię ten miejski , industrialny widok z okna , czapki na pewno się już niedługo przydadzą , jak donoszą górale.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojejej, jakie fajne te z pomponem:))

    OdpowiedzUsuń
  11. ależ śliczne te czapy taką z pomponem sama bym chętnie nosiła

    OdpowiedzUsuń
  12. Czapeczki wspaniale. Bardzo spodobał mi się przepis na zapiekankę z dynią pozwolę sobie przepisać. Dziękuje za wizytę na moim blogu i zapraszam częściej. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szare czapeczki bardzo mi się podobają :) A jeśli chodzi o dynię, to jak dotąd prócz pestek, nie jadłam w żadnej postaci. Więc silne postanowienie: spróbować zapiekanki wg Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czapeczki są cudne, podziwiam umiejętności dziergania, dynię zaś uwielbiam i za przepis dziękuję, Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne czapki ;) ciekawie tu u Ciebie pozwól, że zostanę na dłużej ;) i zapraszam na dłużej do siebie pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne czapunie, i te z bawełny i te z wełny - biała górą :) podziwiam Twoją kuchenną działalność :) i zbiory na zimowe wieczory ( niechcący się rymnęło:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jolu, dzięki za przepis, muszę koniecznie wypróbować!! Zrobione przez Ciebie czapeczki na pewno spodobają się :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniale czapeczki :)
    Powidla ze sliwek... .mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń