poniedziałek, 21 października 2013

Zasady komunikacji ...

Odebrałam w poprzednim tygodniu dwie przesyłki:




Będę mogła wypróbować tkaniny z "nowego" sklepu "Wzory i kolory". A książki "Wychowanie bez porażek" i "Wychowanie bez porażek w praktyce", które kiedyś już czytałam - chciałam mieć w swojej bibliotece, by do nich wracać. Zamówiłam je pod wpływem warsztatów o zasadach komunikacji pomiędzy rodzicami a dziećmi, w których biorę udział. Oparte są one właśnie na metodach Thomasa Gordona - autora tych książek.  
W wielkim skrócie, czego dowiedziałam się do tej pory:

Dziecko jest jak rwąca rzeka, rodzic – to granitowy brzeg.
Dziecko jest jak młode drzewko, rodzic – jak palik wsadzony do podparcia.


RODZIC POWINIEN BYĆ:
-         szanujący – angażujący się w życie dziecka, szanujący jego uczucia, jego potrzeby,
-         zaangażowany – nie odsyła dzieci, pomoże gdy coś złego się dzieje,
-         autentyczny – nie zakłamuje uczuć,
-         dostępny – dziecko nie boi się przyjść do rodzica.

MIŁOŚĆ TO DAWANIE UWAGI, POZYTYWNE MOTYWOWANIE

Zależy nam, aby wychować dzieci asertywne (nie dominujące lub uległe) – takie które umieją powiedzieć o swoich potrzebach, domagać się realizacji swoich potrzeb w sposób akceptowany społecznie.

Żeby wychować takie dzieci potrzebna jest funkcjonalna rodzina i akceptacja. Dzieci akceptujemy w 100% ale stawiamy bariery złym zachowaniom.

FUNKCJONALNA RODZINA, to rodzina, w której:
1)      problemy są zauważane i rozwiązywane,
2)      członkowie rodziny cieszą się wolnościami - każdy może mieć swoje spostrzeżenia, uczucia, myśli, pragnienia, fantazje,
3)      wszystkie relacje oparte są na dialogu i równości, wszyscy są jednakowo ważni,
4)      członkowie rodziny mogą zaspakajać swoje potrzeby,
5)      członkowie rodziny mogą być indywidualnościami,
6)      rodzice robią to - co mówią, że robią, dotrzymują słowa,
7)      role w rodzinie są wybierane i zmieniające się,
8)      atmosfera jest radosna i pełna spontaniczności,
9)      zasady wymagają uzasadnienia,
10)   naruszenie wartości drugiej osoby budzi poczucie winy,
11)   błędy są wybaczane i postrzegane jako okazja do uczenia się,
12)   cały system rodziny służy każdej jednostce,
13)   rodzice są w kontakcie ze zdrowym poczuciem wstydu,
14)   rodzice okazują sobie miłość, serdeczność i szacunek.
Wtedy dzieci czują się bezpieczne.

GRANICE:
1)      emocjonalne -  wmawianie, że czuję się inaczej niż się czuję naprawdę.
Dzieci nie mają granic emocjonalnych, gdy zaprzecza się ich uczuciom, gdy rodzice nie dają uwagi dziecku, dzieci nie wiedzą, jak się czują, nie umieją swoich uczuć nazwać.
Należy uczyć dzieci nazywać uczucia.
2)      intelektualne – nie mamy granic intelektualnych, gdy nie wierzymy we własną wiedzę, intelekt 
Nie boję przyznać się, że wiem inaczej.
3)      duchowe – umiejętność bronienia własnych wartości (np. w towarzystwie palących dzieci,
dziecko nie boi się powiedzieć, że nie zapali, aby mama nie zawiodła się na nim).

U ludzi psychologowie obserwują 4 warianty granic:

1)      są ludzie, którzy nie mają granic – wszystko można im zrobić, a oni i tak się nie obrażą,
2)      mur zamiast granic – nie dopuszczają do siebie nikogo, nie mówią o uczuciach, nie proszą o nic, jeśli ktoś im chce coś poradzić, to nie każą wtrącać się w swoje sprawy itp. Bierze się to z wcześniejszego łamania granic, odmawiania uwagi, lekceważenia potrzeb. Żeby nikt nie zranił, otacza się murem.
3)      uszkodzony system granic – nie przyznaje się do swoich uczuć, zaprzecza swoim uczuciom; ludzie nieprzewidywalni – raz będą krzyczeć, kłócić się, innym razem szybko ulegną, chociaż jest to dla nich niekorzystne. Rodzice tacy są niestabilni, dziecko nigdy nie wie jak rodzic się zachowa. Dzieci też nie będą wiedziały jak się czują, jak się zachować.
4)      prawidłowy system granic – człowiek asertywny, wie na co może pozwolić innym, a na co nie, wie co powiedzieć i powie o tym, ale tak by szanować uczucia swoje, a zarazem innych.

Wiedząc to, możemy dążyć do osiągnięcia prawidłowego systemu granic.

Jeśli szwankują nasze zachowania, relacje w rodzinie itp., to możemy liczyć się z zaburzeniami zachowania u dzieci. Przyczyny zaburzeń mogą być również niezależne od nas, np. z powodu niesprawności (np. niedosłuch, niedowidzenie), chorób.

W poniedziałki o 16:00 następne spotkania, już nie mogę się doczekać.

2 komentarze:

  1. Śliczne materiały. Ciekawe co z nich wyczarujesz ???
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warsztaty u Ani to fajna sprawa!
    Interesujące lektury! Teraz jest sporo rodziców, korzystających z tego typu porad.

    Pozdrawiam Jolu i dziękuję za Twoje odwiedziny. Miło mi jest jak wpadasz do mnie :)

    OdpowiedzUsuń