niedziela, 3 listopada 2013

Moje pojagi

W ostatni weekend października uczestniczyłam w kolejnych warsztatach w Szkole Patchworku w Warszawie. Tym razem zgłębiałyśmy tajniki koreańskiej pojagi (pojadżi). "Załapałam" o co chodzi, ale dobrać odpowiednie tkaniny, potem wykonać z nich dzieło - to nie jest prosta sprawa - chociaż wcale na taką nie wygląda. Marzy mi się firanka uszyta w tej technice, ale to "wyższa szkoła". Samo skompletowanie odpowiednich tkanin zajmie wiele czasu. Na razie mini pojagi w moim wykonaniu przeznaczę na uszycie poduszki:


Na warsztatach atmosfera, jak zwykle, wspaniała - czuję się tam jak w gościnie u przyjaciół. Tym razem były własnej roboty powidła, chałka z masłem i różne smakołyki gospodarzy, ciasta i suszone czipsy z jabłek przywiezione przez uczestniczki warsztatów, rozmowy, wymiana doświadczeń, które co prawda przeszkadzają w toku pracy, ale nie samą pracą człowiek żyje. Obdarowane też zostałyśmy próbkami tkanin ze sklepu "Ładne tkaniny" - na zdjęciu poniżej to te kolorowe:

Moim dodatkowym celem na warsztatach było poznanie elektronicznej maszyny do szycia Janome MC 6600 (chyba nic nie pomyliłam), szyłam na niej i się "zakochałam". Mam w planie zakup nowej maszyny i dylemat: czy mechaniczna, czy elektroniczna.
W tym tygodniu podejmę decyzję.
A w listopadzie znów wybieram się do Warszawy na następne warsztaty - z krajobrazów.

11 komentarzy:

  1. pachwork mnie jakoś nie jara (aczkolwiek podziwiam ludzką cierpliwość!) jednak ta technika wydaje się ciekawa, a moze to efekt doboru tkanin i Twoje wykonanie... ?
    Jstem na tak, sliczna poducha

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kiedyś jak wspominałaś , to poczytałam o tej technice...ale dopiero na Twojej poduszce widać jakie to cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej brzmi kosmicznie ale wygląda fantastycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Tobie tej maszyny / ale pozytywnie/ poduszka piękna bardzo lubię pachwork. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jolu pięknie Ci wyszły te pojagi :). Ja swój jeszcze muszę dokończyć. W listopadzie też będę na kursie, to się może spotkamy :). Pozdrawiam ciepło. Agnieszka (Abulinka)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jolu, świetnie to wyszło. Miałam obawy co do tej wzorzystej ramki ale teraz widzę, że niesłuszne. To zdjęcie pod światło bardzo dobre i pokazuje, o co chodzi w tej technice.
    Dzięki, że tak ładnie piszesz o naszych kursach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszły niesamowicie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sa fantastyczne! coz za ciekawa technika

    OdpowiedzUsuń